Nieoczekiwany zwrot akcji

No właśnie byliśmy u weterynarza. Pojechaliśmy z Rysią i Jadzią a - jakby tu powiedzieć - wróciliśmy z Rysiem i Kaziem. Jak mawiają daltoniści - życie jest jak tęcza, raz czarne, raz białe. Ale i tak kocury są kochane - tylko trzeba będzie sprzedać lalki a na to miejsce kupić samochodziki :)