piątek, 6 maja 2011

Wieczór panieński

Wczoraj wybrałam sie na imprezę z moimi koleżankami. Powiedziałam mojemu mężowi, że wrócę o polnocy.

'Obiecuje ci kochanie, nie wroce ani minuty pozniej' - powiedzialam i wybylam. Ale impreza byla cudowna! Drinki, balety,znow drinki, znow balety, i jeszcze wiecej drinkow, bylo tak fajnie, zezapomnialam o godzinie.. Kiedy wrocilam do domu byla 3 nad ranem. Wchodze do domu, po cichutku otwierajac drzwi, a tu slysze ta wsciekla kukulke w zegarze jak zakukala 3 razy. Kiedy sie zorientowalam, ze moj maz sie obudzi przy tym kukaniu, dokonczylam sama kukac jeszcze 9 razy... Bylam z siebie bardzo dumna i zadowolona, ze chociaz pijana w cztery dupy, nagle taki dobry pomysl przyszedl mi do glowy - po prostu uniknelam awantury z mezem... Szybciutko polozylam sie do lozka, myslac jaka to ja jestem inteligenta! Ha!

Rano, podczas sniadania, maz zapytal o której wrócilam z imprezy, wiec mu powiedzialam, ze o samiutkiej pólnocy, tak jak mu obiecalam. On od razu nic nie powiedzial, nawet nie wygladal na podejrzliwego. 'Oh, jak dobrze, jestem uratowana....' - pomyslalam i prawie otarlam pot z czola. Moj maz, po chwili,spojrzal na mnie serio, mówiac:

'Wiesz, musimy zmienic ten nasz zegar z kukulka'.

Zbladlam ze strachu, ale pytam pokornym glosem:

'Taaaak A dlaczego,kochanie?'

A on na to:

'Widzisz, dzis w nocy, kukulka zakukala 3 razy, potem -nie wiem jak to zrobila - krzyknela 'O kurwa!' znów zakukala 4 razy,zwymiotowala w korytarzu, zakukala jeszcze 3 razy i padla na podloge ze smiechu. Kuknęła jeszcze raz, nastapnęła na kota i rozwaliła stolik w salonie.A potem, powaliła się kolo mnie i kukając ostatni raz - puściła głośnego baka i szybko zaczęła chrapać...'

 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz